Bal Francuski odbędzie się tradycyjnie 14 lipca, w dzień święta narodowego Francji. Będzie to już dwunasta edycja tego święta w ogrodach restauracji Endorfina na ulicy Foksal. Jeśli chcecie wziąć w nim udział, wystarczy, że odpowiecie na jedno pytanie.

Bal Francuski to pałacowa sceneria, doskonała kuchnia, wybór win i wszechobecny język francuski sprawiają, że Bal na stałe wpisał się w kalendarz letnich imprez stolicy i z roku na rok cieszy się niesłabnąca popularnością. Będzie to okazja, aby spróbować prawdziwej, francuskiej kuchni, wybornego wina i zatańczyć w rytm utworów znanych z najmodniejszych klubów Paryża. Więcej o tym wydarzeniu piszemy tutaj: Bal Francuski 2017. Impreza w pięknej scenerii z okazji święta Francji

Bilety do nabycia w restauracji Endorfina.

Bal Francuski w Warszawie. Wygraj francuskie upominki i zaproszenia na bal! [KONKURS]


Co zrobić, aby je zdobyć?

1. zarejestrować się w naszym serwisie podając swoje imię i nazwisko (tylko do wiadomości redakcji)

2. Odpowiedzieć w komentarzu na pytanie:

Mój paryski zakątek w Warszawie to…



Bilety i francuskie upominki (zestawy kosmetyków Laboratoires Lierac Paris oraz butelka wina Cuvee Prestige od firmy Wielkie Wina) otrzymają autorzy najciekawszych i najbardziej oryginalnych odpowiedzi. Na Wasze zgłoszenia czekamy do 12 lipca (środa) do godz. 23:59.

Zgłoszenia osób niezalogowanych oraz nie mających wypełnionego w całości profilu nie będą rozpatrywane.

Zapoznaj się z regulaminem konkursów w serwisie warszawa.naszemiasto.pl Kliknij tutaj!


Zobaczcie też: Warsaw Holi Festival - Święto Kolorów w Warszawie. Moc kolorów nad Wisłą!


Rozrywka

Komentarze (29)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Patrick (gość)

Moj paryski zakatek w Warszawie to moja praca, gdzie bez przerwy rozmawiamy po francusku, gdzie pracuje mnostwo Francuzow, gdzie sie czuje jak w okresie moich studiow w Paris X Nanterre. Jest nim rowniez moj pociag, ktorym jade do pracy i gdzie dzisiaj slyszalem rozmowe miedzy Francuzem a Polka. W pewnym momencie powiedzial " La plus grande diaspora au monde, ce sont des Polonais". I mysle, ze ma racje:)

Desol1

Mój paryski zakątek w Warszawie to magiczna kawiarnia na Żoliborzu tak niepozorna ukryta w zieleni, za Sadami Żoliborskimi, a na przeciwko Teatru Komedia to moje serce szybciej zabiło i pomyślało, że na Żoliborzu są miejsca w których można siąść z książką, kawą i ciastkiem. Tak o. Miejsce sprzyja aby zwolnić, a nawet się na chwilę zatrzymać.. Biegniemy przez życie, gonimy za wielkimi pragnieniami, marzeniami, a zapominamy o drobnych przyjemnościach, a na Żoliborzu możemy przenieść się do paryskiego klimatu małej przytulnej kawiarni.

Adek

Myślę Paryż widzę Pac Zbawiciela, widzę Paryż, myślę Plac Zbawiciela. To miejsce jest na wskroś francuskie. Poczynając od układu urbanistycznego - jako jeden z placów gwiaździstych, który został stworzony na modłę francuską po zdobienia budynków, na ukwieceniu kończąc. Do tego Plac Zbawiciela obfituje w liczne knajpki, z czego słynie stolica Francji. Jest to również miejsce w którym warto bywać, które jest modne, nadaje ton i wyznacza trendy. Plac Zbawiciela jest to także ostoja środowisk alternatywnych, ciekawych, kolorowych, hipsterskich, podobnie jak Paryż ta mała część Warszawy jest zawsze w awangardzie i dlatego jest to mój ulubiony paryski zakątek w stolicy.

ERI

Mój paryski zakątek w Warszawie to chyba Grochów, pełen starych budynków, maleńkich podwórek i kapliczek. Można po nim krążyć i krążyć i za każdym razem odkrywa się coś nowego - małe kawiarnie i sklepiki ukryte pomiędzy budynkami, maleńkie domki ze ślicznymi ogródkami... Zawsze coś Cię zaskoczy.

ewbal

Mój paryski zakątek w Warszawie to Hotel Sofitel Warsaw Victoria, czyli dawny Hotel Victoria przy ul. Królewskiej 11. Jakiś czas temu został zmodernizowany, kilka wnętrz zaprojektował światowej sławy francuski projektant Didier Gomez. Architekt pracował wcześniej m.in. dla hotelu Sofitel w Paryżu oraz dla czołowych marek modowych jak Louis Vuitton, czy Kenzo. Sofitel jest francuską marką hoteli luksusowych. Warszawski ma piękne wnętrza i pokoje i może poszczycić się znakomitą kuchnią francuską. Właśnie z luksusem, klasą, światową modą i niesamowitą kuchnią francuską kojarzy mi się Paryż. I z piękna podróżą, bo tam udaliśmy się z mężem w podróż poślubną. Od dziecka marzyłam o tym.

filip

Dla mnie kawałek stolicy Francji przeniesiony do Warszawy to położona na ulicy Chłodnej restauracja La Maison. Ta francuska nazwa oznacza dom. Ciepły klimat, który panuje w środku, nawiązuje właśnie do domu w tradycyjnym stylu francuskim. Część kawiarniana lokalu stanowi swego rodzaju werandę - duże okna wpuszczające do środka światło słoneczne, jasne kolory, delikatne zasłony i poduszki oraz falbaniaste okrycia krzeseł, swoim klimatem przenoszą gości do Francji. Można tu delektować się smakiem lodów, ciastek i słynnych francuskich makaroników. Strefa restauracyjna jest znacznie bardziej współczesna i kolorowa. Uwagę przyciąga bar z białej cegły z wysokimi stołkami, gdzie można spróbować francuskich win oraz innych alkoholi. Szczególnie przypadła mi do gustu otwarta kuchnia pozwalająca gościom oglądać pracę kucharzy. Sufity w tej części zdobią kolorowe deski, a na ścianach można podziwiać malunki przywodzące na myśl francuską prowincję. Klienci mogą zasiąść na miękkich siedziskach lub jednym z wielkich foteli przy stole socjalnym. To rozwiązanie znane mi, rodem z francuskich lokali, które ma na celu socjalizację i zbliżenie do siebie gości. Dodatkową część restauracji, stanowi osadzona wśród zieleni letnia altana. Delikatne zasłony, donice z kwiatami, subtelne oświetlenie oraz otoczenie drzew tworzą kameralny klimat. Zawsze gdy zatęsknię za Paryżem, czy Francją jako taką wybieram się po jej namiastkę do La Maison.

hermiona

Mój paryski zakątek w Warszawie to ulica Poznańska. Miejsce niezwykle klimatyczne. Okazałe, przedwojenne, odremontowane kamienice świetnie komponują się tu z ładną, współczesną zabudową. Piękne, zdobne fasady świecą w blasku słońca. Długa, ciągnąca się Poznańska przypomina mi wąskie uliczki paryskie. Jest w centrum, a jednak trochę na uboczu, daje wytchnienie strudzonym mieszkańcom i turystom. Są tu różnorakie knajpki - jedne w piwniczkach, inne po schodkach. Wszystkie zachęcają rozstawionymi w sezonie stolikami i parasolami. Panuje romantyczny, przytulny nastrój. Słychać przyjemny miejski gwar nieśpiesznie podążających przechodniów. W powietrzu unoszą się nęcące zapachy z różnorakich restauracji. Jest w czym wybierać, nie sposób się tu nudzić, można odwiedzać lokal po lokalu - niczym w idyllicznym Paryżu.

efky

Paryski zakątek w Warszawie? To dla mnie stan umysłu, siła rekwizytów oraz świetne towarzystwo. Plan na idealną niedzielę w Parku Skaryszewskim? Koc, koszyk wiklinowy, a w nim świeża bagietka z piekarni przy ulicy Francuskiej, ser brie kupiony w małym rodzinnym sklepiku oraz wino przywiezione przez przyjaciółkę prosto z Bordeaux. Cztery przyjaciółki celebrują każdy kęs, każdy łyk wina. Cztery kieliszki, mnóstwo śmiechu i radość z każdej chwili, z każdego zapachu lata.
Ponieważ „Francuzki nie tyją” jemy z przyjemnością i nie mamy zmartwień związanych z piknikowymi grzeszkami. Jak zakończymy ten wieczór? Seansem pod chmurką filmu „Bądź Paryżanką gdziekolwiek jesteś”. :)

Marzancja

„Najlepsze francuskie jedzenie w Warszawie jest w Bistro Pigalle” - parafrazując słynny cytat „Najlepsze kasztany rosną na Placu Pigalle. Umiejscowione w centrum stolicy na rogu Hożej i Poznańskiej bistro spełnia oczekiwania wielbicieli francuskich smaków. Teatr Sabat z kolei to według mnie namiastka rewiowych paryskich kabaretów Lido i Moulin Rouge. To jedyne takie miejsce w Warszawie gdzie racząc się posiłkiem przy stoliku podziwiać można zmysłowy taniec skąpo odzianych tancerek. Jako wielbicielka francuskich kosmetyków, chętnie odwiedzam sklepy firmowe L’Occitane. Oferują one szeroki asortyment naturalnych produktów do pielęgnacji ciała rodem m.in. z Prowansji – pachnące mydła, żele, balsamy oraz kosmetyki. Każda wizyta w tym salonie to przyjemność dla zmysłów oraz gratisowy masaż dłoni. Z kolei salon Dessange Paris w budynku Metropolitan to prawdziwa „elegancja Francja” dla wielbicielek luksusowej pielęgnacji. Klimat paryskich kafejek najlepiej oddają – rzecz jasna – ulice Francuska i Paryska. Szczególnie latem gdy właściciele kawiarni wystawiają stoliki na zewnątrz, kolorowy tłum wylega na ulice, a całe rodziny i grupy znajomych spędzają miłe popołudnia przy kawie i lodach, można poczuć się jak we francuskiej stolicy. Jak widać, „moich” francuskich miejsc w Warszawie jest całkiem sporo. Wystarczy odrobina fantazji, a nawet spacerując Nowym Światem można poczuć atmosferę Pól Elizejskich ;)

Karol

Co może poczyniać Francuz w Warszawie? Zwyczajnie, czuć się w Polsce jak u siebie w domu i szukać malarskiego natchnienia! Warszawa: "Paryż Północy" i "Perła Północy" daje wiele możliwości spędzania w sposób atrakcyjny wolnego czasu: chodzenie do barów, kin, muzeów i teatrów, podziwianie architektury, koncerty, festiwale, a przede wszystkim przyciągają moje francuskie serce takie zjawiska, jak: zdrowa rywalizacja, klasa, szyk i wytworna elegancja! Paryż ten iście francuski jest ruchliwy, intelektualny, wrażliwy i estetyczny, bowiem Paryż jest czymś więcej niż stolicą, jest sercem i duszą kraju... I tak właściwie jest też z moim ulubionym paryskim zakątkiem w sercu Warszawy... Restauracja Saint Jacques, właśnie tu mogę poczuć się tak, jak u mamy, zajadając Confit z kaczki na karmelizowanej cebuli podany z pietruszkowym purée, a do mojego ucha szepcze w tejże chwili melodyjnie sama Edit Piaf :)

Marika Miller

Mój paryski zakątek w Warszawie to ulica Mokotowska, przepiękne kamiennicy, witryny sklepowe najlepszych marek, zapach perfum unoszących się w powietrzu i ludzie których mijam na tej ulicy a w szczególności modnie ubrane, zadbane starsze kobiety które imponują mi niczym starsze Paryżanki na ulicach Paryża. Ponadto, przemierzając ulicę Mokotowską docieramy do Placu Zbawiciela, gdzie nie śpiesząc się we francuskim stylu możemy zjeść przepysznego croissanta z marmoladą i napić się kawki w Charlotte, siedząc przy stoliku na zewnątrz i wygrzewając się w promieniach słonecznych. Te dwa miejsca to mój paryski zakątek w Warszawie, zawsze obiecuje mojej szefowej Clarisse Chanel, że jak tu przyjedzie mnie odwiedzić to jej te miejsca pokaże.

Lem

Mój paryski zakątek w Warszawie to miejsce, w którym mieszkam od niedawna, czyli Kabaty z Lasem Kabackim, popularnym miejscem wypoczynku i rekreacji warszawiaków. Swoim niezaprzeczalnym walorom przyrodniczym i krajobrazowym nie ustępuje on Laskowi Bulońskiemu - ulubionemu miejscu relaksu Paryżan.Te tereny rekreacyjne zajmują nawet zbliżoną powierzchnię (902 ha i 846 ha na korzyść Lasu Kabackiego).
Odkrycie przeze mnie walorów turystycznych Lasu Kabackiego sprawiły, że nie będąc na żadnej diecie, w stosunkowo szybkim czasie zrzuciłam 8 kg. Dzisiaj jestem zadowolona ze swojej nienagannej sylwetki, z której słyną Paryżanki, osiągniętej taką samą drogą jak one, czyli poprzez ruch.
Pewną namiastką Paryża jest możliwość zakupu bagietki francuskiej czy też rogalika croissant w piekarni mieszczącej się na parterze budynku, w którym mieszkam. Co prawda bagietka francuska kupiona na Kabatach odbiega nieco smakiem od tej kupowanej jakieś 20 lat temu przeze mnie w Paryżu. Ale może dzięki temu nie mam problemów z utrzymaniem nienagannej sylwetki?
Niewątpliwie w przypadku otrzymania zaproszenia na bal, stanę przed dużą próbą silnej woli a mianowicie powstrzymywania się przed zajadaniem się smakowitymi potrawami francuskimi. Jestem pewna, że temu podołam, bo będę jeść jak .. Paryżanka czyli delektując się każdym kęsem i jego smakowaniem.

Luc T

Mój paryski zakątek w Warszawie to… zdecydowanie bardziej stan umysłu niż zmaterializowany adres :) to wygodna kanapa w połączeniu z fantastyczną muzyką Stephane'a Pompougnac'a z płyt Hotel Costes, którą mogę delektować się zawsze gdy tego potrzebuję. To wieczorne oglądanie wspólnie z żoną przezabawnych filmów z Louisem de Funesem - uwielbiamy jego przygody! To przygotowane dla córki śniadanie np. naleśniki lub croissanty. To breloczek z wieżą Eifla przy kluczach! Vive la France :) ps. bardzo lubimy smaczną ulicę Francuską

Kosmaty

Mój paryski zakątek w Warszawie to restauracja Charlotte na Placu Zbawiciela idealne miejsce aby podczas śniadania poczuć się jak paryżanin pławiąc się w dynamicznych konwersacjach gości lokalu podczas zajadania się croissantami z marmoladą, spoglądając na urokliwy plac Zbawiciela oraz przechodniów pędzących za swoimi marzeniami :)

pauli

Mój paryski zakątek w Warszawie, nie zdziwię nikogo to urokliwa ul. Francuska którą otacza strasznie dużo zieleni dodając temu miejscu paryskiej tajemniczości, architektura tego miejsca idealnie wpisuje się w budynki znajdujące się na przedmieściach Paryża, a w jednym z nich znajduje się najlepsza restauracja "The One" która idealnie sprawdza się na babski wieczór z lampką dobrego wina i tacą serów w stylu paryskim :)