Poniedziałek, 22 Marca 2010 Imieniny: Bogusław, Katarzyna, Oktawian Wyślij kartkę Zaloguj się | RSS


NaszeMiasto.pl >> Siedlce >> Wydarzenia >> Śpiewanie z głębi duszy

Śpiewanie z głębi duszy

Polska Metropolia Warszawska Tadeusz Żarek

2009-11-20 10:16:32 , Aktualizacja 2009-11-24 10:19:32

W tym tygodniu stolicą zawładną specjaliści od piosenek "z głową".

Hołd Grechucie oddadzą m.in. szef Perfectu Grzegorz Markowski... (© Bartek Kosiński/POLSKA)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij »
Czym jest piosenka w erze laptopów, internetu i dzwonków komórkowych? Dla wielu osób niczym więcej jak produktem. Stworzonym na potrzeby natychmiastowej konsumpcji przez sztab profesjonalistów, którzy zamiast gitar czy fortepianu wykorzystują na skalę niemal przemysłową najnowsze zdobycze technologii, pieczołowicie wypracowane algorytmy i wyniki zaawansowanych badań ekonomiczno-marketingowych.

Na całe szczęście wciąż jeszcze są ludzie, dla których piosenka pozostaje tym, czym była w dawnych, dobrych czasach: twórczym przejawem osobowości artysty. Muzyczno-poetyckim przelotem stworzonym nie przy pomocy studyjnych gadżetów, ale serca i głowy poruszającym najczulsze struny ludzkiej wrażliwości, a nie tylko tylną część ciała.

I właśnie taka oldschoolowa, nieprzystająca do dzisiejszych standardów koncepcja piosenkarstwa będzie w nadchodzącym tygodniu królować w stołecznych salach koncertowych. A wszystko za sprawą kolejnej, 27. już edycji Międzynarodowego Festiwalu Bardów OPPA oraz wielkiego czwartkowego koncertu pod hasłem "Magia Obłoków", poświęconego jednemu z najwybitniejszych twórców "piosenki ponadprzeciętnej", Markowi Grechucie.

Zmarły przed trzema laty twórca "Korowodu" był postacią wyjątkową. Jednym z bardzo nielicznych - obok m.in. Agnieszki Osieckiej i Czesława Niemena - rodzimych piosenkopisarzy, przy których nazwisku można bez ryzyka postawić przymiotnik "uniwersalny". Grechutę czczą zarówno koneserzy ambitnego przekazu scenicznego, mieszkańcy muzycznej "krainy łagodności", jak i rockmani, jazzmani czy nawet hiphopowcy. Jego balansująca na pograniczu poezji śpiewanej, jazzu i wysmakowanego art rocka muzyka zawsze funkcjonowała ponad stylistycznymi i pokoleniowymi podziałami, trafiając do słuchaczy bez względu na wiek i muzyczne preferencje.

Tak będzie i tym razem w Sali Kongresowej. Z nieśmiertelnymi songami Grechuty zmierzą się bowiem artyści z pozornie nieprzystających do siebie muzycznych galaktyk. Co bowiem łączy rockowy zaśpiew Grzegorza Markowskiego czy Artura Gadowskiego z kabaretowo-operetkowym zacięciem Jacka Wójcickiego albo zadziorny babski punk Renaty Przemyk z estradowym szykiem Zbigniewa Wodeckiego? Na pierwszy rzut oka niewiele. Oczywiście poza wielką miłością do twórczości Marka Grechuty.

strona: 1 z 2 »

regulamin

ZOBACZ KONIECZNIE

przewiń w lewo przewiń w prawo